Mało znana w Polsce roślina z Japonii: rośnie bez podlewania i daje owoce przez całe lato
Posadziliśmy ją trzy lata temu i szczerze mówiąc, prawie o niej zapomnieliśmy. Nie podlewaliśmy regularnie, nie nawoziliśmy szczególnie, a ona po prostu rosła. I owocowała. Mowa o aktinidii ostrolistnej, czyli mini kiwi, roślinie z Azji Wschodniej, którą większość Polaków zna wyłącznie ze sklepowych półek. A można ją hodować we własnym ogrodzie.
Czym jest aktinidia i dlaczego nikt o niej nie mówi?
Aktinidia ostrolistna (Actinidia arguta) to pnącze owocowe pochodzące z Azji Wschodniej, blisko spokrewnione z popularnym kiwi ze sklepu. Różnica jest taka, że jej drobne owoce, zwane mini kiwi lub kiwiberry, można jeść ze skórką. Nie trzeba obierać, wystarczy umyć i wziąć do ust. Smak? Słodszy i delikatniejszy niż typowe kiwi, z wyczuwalną nutą agrestu.
Dlaczego tak mało o niej słychać w Polsce? To naprawdę dobre pytanie. Uprawa na plantacjach dopiero się u nas rozwija, sklepy ogrodnicze zaczynają ją sprzedawać, ale wiedza ogrodnicza w tym temacie jest jeszcze dość skąpa. Tymczasem ta roślina jest po prostu stworzona do polskiego klimatu.
Rośnie sama i nie narzeka na mróz
Aktinidia ostrolistna znosi mróz do nawet -30°C. To nie pomyłka. Dorosłe pnącze spokojnie przeżyje polską zimę bez żadnego okrywania, co jest rzadkością wśród roślin owocowych dających egzotyczne w smaku owoce. Uwaga tylko na wczesną wiosnę: kiedy roślina zaczyna wegetację od początku kwietnia, jest wrażliwa na późne przymrozki, więc warto śledzić prognozę i w razie czego okryć agrowłókniną.
Wymagania dotyczące podlewania są naprawdę minimalne. Oczywiście, jak każda roślina, aktinidia woli glebę żyzną i lekko wilgotną. Ale dorosłe pnącze radzi sobie spokojnie bez regularnego podlewania. Wystarczy, że gleba nie jest kompletnie sucha przez długi czas. To naprawdę inna kategoria wymagań niż pomidory czy ogórki, które wymagają uwagi co kilka dni.
| Cecha | Aktinidia ostrolistna |
|---|---|
| Mrozoodporność | Do -30°C |
| Plony z jednego krzewu | Do 20 kg rocznie |
| Owoce jadalne ze skórką | Tak |
| Wymagania dotyczące podlewania | Niskie (dorosłe okazy) |
| Długość życia | Kilkadziesiąt lat |
| Ochrona chemiczna | Praktycznie niepotrzebna |
Jak posadzić i co wybrać?
Ważna sprawa: płeć roślin
Tu jest jeden haczyk, o którym trzeba wiedzieć przed zakupem. Aktinidia jest rośliną dwupienną, co oznacza, że istnieją okazy żeńskie i męskie. Żeby pojawiły się owoce, potrzebujesz obydwu. Na 5-6 roślin żeńskich wystarczy jeden zapylacz męski. Wyjątkiem jest odmiana Issai, która jest samopylna, ale nawet ona daje lepsze plony z towarzyszem.
Wybierając miejsce, postaw na stanowisko słoneczne lub półcieniste, osłonięte od silnych wiatrów. Aktinidia to pnącze, więc potrzebuje podpory: pergoli, kratownicy albo solidnego ogrodzenia. Przy odpowiednich warunkach może wyrosnąć nawet do 8-10 metrów. Sadzić najlepiej wiosną lub wczesną jesienią.
Odmiany godne uwagi
- Issai – samopylna, szybki wzrost, bardzo smaczne owoce, dobre do ogrodu przydomowego
- Geneva – duże plony, owoce dojrzewają w połowie września
- Scarlet September – owoce o ciemnoczerwonym kolorze, bardzo dekoracyjna
- Bingo – owoce z różowoczerwonym rumieńcem, rośnie nieco wolniej
Owoce i ich właściwości
Mini kiwi to bomba witaminowa. Zawierają ogromne ilości witaminy C, witaminy z grupy B, potas, związki fenolowe i błonnik. Badania farmakologiczne potwierdziły ich właściwości przeciwzapalne i przeciwutleniające. W Polsce dojrzewają od końca sierpnia do połowy października w zależności od odmiany i warunków. Z jednego krzewu przy pełnym owocowaniu można zebrać nawet 20 kilogramów owoców.
To roślina, która naprawdę warta jest miejsca w ogrodzie, szczególnie jeśli szukasz czegoś, co da plony bez ciągłej opieki. Jedna inwestycja na lata, dosłownie kilkadziesiąt lat życia rośliny. Brzmi jak uczciwa umowa.
